O autorze
Mateusz Kusznierewicz. Polski żeglarz regatowy, Mistrz Olimpijski, Mistrz Świata, Mistrz europy, Mistrz Polski, zwycięzca ponad trzydziestu regat Pucharu Świata. Polski Żeglarz XX wieku. Najlepszy żeglarz świata 1999 roku. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim oraz Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ambasador Miasta Gdańska do spraw morskich. Członek Gdańskiego Klubu Żeglarskiego i Yacht Klubu Polski. Promotor żeglarstwa. Biznesmen. Posiada własną akademię żeglarską, ośrodki turystyczne, firmę szkoleniową, eventową, spółkę sprzedającą jachty francuskich stoczni, agencję kreatywną i PR-ową. Specjalista marketingu sportowego i sponsoringu. Jest również pomysłodawcą i założycielem Fundacji Navigare, która wspiera rozwój pasji sportowych i realizuje projekty związane z edukacją morską.
Szczęśliwy mąż i ojciec. Zapalony golfista.

Puchar Ameryki zostaje w Ameryce

Cup of America , Fort Winfield Scott, San Francisco
Cup of America , Fort Winfield Scott, San Francisco christie and steve
Wspaniały spektakl podczas finału żeglarskich regat o Puchar Ameryki mógłbym porównać do najlepszych filmów akcji Stevena Spielberga. Emocje towarzyszące rywalizacji Amerykanów z Nowozelandczykami u wybrzeży San Francisco sięgały zenitu.

Całe szczęście jest już po wszystkim. Dłużej bym tego nie wytrzymał. Każdy wieczór regat miałem podporządkowany wyścigom transmitowanym w internecie na kanale YouTube. Osiemnaście dni zaciętej rywalizacji o srebrny dzbanek wart w 1951 roku 100 gwinei mamy już za sobą! Tym razem nie były to zwykłe regaty. Wspaniałe, nowoczesne katamarany z żaglami-skrzydłami latały nad wodą z prędkościami ponad 80 km/h po zatoce San Francisco.

Tydzień temu - był to półmetek regat - wszystko wskazywało na to, że to Emirates Team New Zealand wygrają ten pojedynek i zabiorą Puchar Ameryki na drugi koniec świata do pięknego Auckland. Ich jacht żeglował szybciej i punkt po punkcie z każdym rozegranym wyścigiem byli coraz bliżej wygranej. Potrzebowali dziewięciu zwycięstw. Zebrali osiem.

Następnego dnia Oracle Team USA dostał skrzydeł. Pod wpływem emocji i nerwów Nowozelandczycy zaczęli popełniać drobne błędy ale głównym odbiciem Amerykanów z dna była znaczna poprawa prędkości ich jachtu.

Nawet ja nie potrafię tego do końca wytłumaczyć. Mogę nie być bezstronny w swojej ocenie, ponieważ od początku kibicowałem 'Kiwis', ale wszystko wskazuje na to, że 8 dni temu, nocą, Amerykanie dokonali przeróbek w swoim jachcie, które znacznie go przyśpieszyły. Dzięki uzyskaniu ponadprzeciętnej stabilności w żegludze na hydropłatach Oracle Team USA wygrał wszystko kolejne wyścigi i zdobył ponownie Puchar Ameryki. Byliśmy świadkami być może najbardziej spektakularnego "come backu" w historii sportu.
Trwa ładowanie komentarzy...